Kraków tak oddalony od moich rodzinnych stron zawsze mnie intrygował. Jako nastolatka będąc tam w czasie ferii zimowych stawiałam sobie za cel zamieszkanie tam chociaż na chwilę.

Co mam przed oczami myśląc o Krakowie? Wiele rzeczy :). Na pewno w moim odczuciu jest to jedno z najpiękniejszych miast w Polsce. Spędziłam tam dwa lata i mimo przesiąknięcia smogiem i ciężkością powietrza w okresie zimowym uwielbiam to miasto.

 

Zamek Królewski na Wawelu

Pierwszą rzeczą, która przychodzi większości ludziom na myśl jest oczywiście majestatyczny i piękny zamek na Wawelu. Jest on zawsze odwiedzany przeze mnie przy okazji wizyty rodziny lub znajomych. Byłam tam kilkukrotnie,  ale z każdą wizytą zwracałam uwagę na coś zupełnie innego. Jest to na pewno miejsce, które warto odwiedzić przynajmniej raz.

Znajduje się tam wiele kapliczek, pięknie zdobionych, przykuwających uwagę zdobień. W podziemiach Wawelu znajdują się grobowce wielu polskich władców. Miejsce bardzo atrakcyjne dla osób interesujących się historią i które mają więcej pojęcia na ten temat niż ja :).

Elementem turystycznym, znajdujących się u podnóża Wawelu od strony Wisły jest Smok Wawelski. Zieje on ogniem pod warunkiem wysłania sms o koszcie bodajże 6 złotych (numer podany z tyłu pomnika). Zawsze wśród turystów znajdzie się ktoś, kto już wysłał wiadomość i na pewno można zobaczyć ziejącego smoka bez wysyłania smsa i ponoszenia kosztów. Wystarczy cierpliwie poczekać. Smok zieje tylko przez parę sekund.

 

EKSPOZYCJE STAŁE:
SEZON ZIMOWY (XII–III)
BILET NORMALNY BILET ULGOWY
Reprezentacyjne Komnaty Królewskie (II piętro zamku) 20 zł 12 zł
Prywatne Apartamenty Królewskie (I piętro zamku) w cenie biletu przewodnik w jęz. polskim lub angielskim 23 zł  18 zł
Skarbiec Koronny i Zbrojownia  20 zł 12 zł
Sztuka Wschodu; tylko dwa wejścia dziennie, o 11.00 i 14.00 8 zł 6 zł
Wawel Zaginiony 10 zł  7 zł

W niedziele czynne wyłącznie Reprezentacyjne Komnaty Królewskie oraz Wawel Zaginiony w godzinach
10.00-16.00, ostatnie wejście o 15.00. Zamek nieczynny w poniedziałki.

 

EKSPOZYCJE STAŁE:
SEZON LETNI (IV–X)
BILET NORMALNY BILET ULGOWY
Reprezentacyjne Komnaty Królewskie (II piętro zamku) 25 zł 15 zł
Prywatne Apartamenty Królewskie (I piętro zamku) w cenie biletu przewodnik w jęz. polskim lub angielskim  27 zł 17 zł
Skarbiec Koronny i Zbrojownia 25 zł 15 zł
Sztuka Wschodu 10 zł 7 zł
Wawel Zaginiony 12 zł 8 zł

Godziny zwiedzania:

Poniedziałek – czynne wyłącznie: Skarbiec Koronny i Zbrojownia oraz Wawel Zaginiony
9.30-13.00, ostatnie wejście o 12.00; wstęp bezpłatny – wejściówki wydawane 9.00-11.45

Wtorek-piątek: 9.30-17.00
Sobota, niedziela, święta: 10.00-17.00
Ostatnie wejście o 16.00; kasy biletowe: 9.00-15.45 (soboty, niedziele i święta od 9.30)

 

TRASY SEZONOWE BILET NORMALNY BILET ULGOWY
Smocza Jama czynna codziennie miedzy 21 kwietnia, a 31 października 5 zł 5 zł
Baszta Sandomierska; czynna codziennie miedzy 21 kwietnia, a 31 października 5 zł 5 zł
Budowle i ogrody Wawelu;  czynna codziennie (w dni bezdeszczowe) miedzy 21 kwietnia, a 31 października; bilet upoważnia także do wejścia na basztę Sandomierską 18 zł 10 zł

Kopce w Krakowie

Kraków może pochwalić się aż pięcioma kopcami i są to: Kopiec Józefa Piłsudskiego, Kopiec Tadeusza Kościuszki, Kopiec Krakusa, Kopiec Wandy oraz Kopiec Jana Pawła II. Są to kopce, o których słyszałam, być może jest coś jeszcze o czym nie wiem.

Z całą pewnością najbardziej popularnym kopcem jest ten Kościuszki.

Czy polecam wejście na ten kopiec? Tak, z pewnością. Należy pamiętać, aby wybierać się tam kiedy nie ma mgły bo można zobaczyć przysłowiową figę z makiem. Gdy pogoda jest ładna widok jest naprawdę przepiękny. Widać całą panoramę miasta, a przy dobrej widoczności widać zarys Tatr. Wchodzi się tam po schodkach, ale brak barierek zabezpieczających napawa mnie strachem więc zazwyczaj wchodzę tam w pozycji pochylonej, a po raz pierwszy wchodziłam tam na czworakach :).

 

CENY BILETÓW NA KOPIEC KOŚCIUSZKI

Ulgowy 10 zł
Normalny 14 zł
Grupowy (od 10 osób) 10 zł/os
Rodzinny (do 4 osób)
Rodzinny  (do 6 osób)
30 zł
40 zł

 

Kopiec Krakusa

Drugim kopcem, który jest chyba na równi ulubionym, a zarazem jednym z moich ulubionych miejsc na mapie Krakowa to kopiec Krakusa. Znajduje się on w dzielnicy Podgórze. Widziałam go codziennie siedząc w pracy i zastanawiając się jakby się cisnęło z niego na sankach :D. Wstęp jest darmowy, wejście dosyć strome, ale każdy może tam wejść bez problemu. Gdzie nie gdzie widać zarys schodków, które zostały w większości pokryte przez trawę ale wykruszyły się już dawno temu. Widok jest bardzo ładny. Widać stąd dobrze dzielnicę Kazimierz.

Każda osoba odwiedzająca kopiec na pewno widziała kamieniołom, który znajduje się tuż obok kopca. Można w nim dostrzec ciekawe pozostałości metalowych konstrukcji. Prawdopodobnie pozostałości bo niegdyś dobrze prosperującym kamieniołomie. Właśnie w tym miejscu kręcony były niektóre sceny do filmu „Lista Schindlera”.

Lubię to miejsce ze względu na to, że można tu poleżeć na kocyku, popatrzeć w niebo i nie myśleć o niczym, no może o tłumach ludzi, którzy tu przychodzą. Miejsce oblegane na pewno w Sylwestra, kiedy widok sztucznych ogni z tego miejsca zapiera dech. Wiele osób robi tu grilla i spożywa alkohol. Czy są to słowa pogardy? Nie, wręcz przeciwnie – sama tam poiłam winko, polecam, na łonie natury jakoś lepiej smakuje.

 

Kopiec Wandy

Byłam w sumie tylko na 3 kopcach, a trzeci z nich to Kopiec Wandy na Nowej Hucie. Pojechałam tam przez pomyłkę, bo wsiadłam w zły tramwaj. Szczerze? Po prawie 40 minutach jazdy wysiadłam na przystanku usytuowanym pomiędzy drzewami, nie było tam nic, tylko cisza. Trochę się bałam, bo poza starszą Panią, byłam tam sama. Kopiec nie jest wysoki, widok stamtąd moim zdaniem marny. Polecam dla osób lubiących odludzia.

 

Krakowski Kazimierz

Kolej na dzielnice Kazimierz, którą na pewno można uznać za pomnik historii. Wiele uliczek, klimatycznych barów, ciekawych restauracji i oczywiście ten niezapomniany klimat. Każde miejsce na Kazimierzu ma coś w sobie i idąc jedną ulicą ma się ochotę iść dalej i odkrywać. Jest tu wiele synagog (m.in. Stara, Wysoka, Kupa, Izaaka) oraz dwa żydowskie cmentarze Remuh oraz Nowy cmentarz żydowski. Dawny Rynek – Plac Wolnica z Ratuszem.

Kazimierz to bardzo popularne miejsce odwiedzane licznie przez turystów. Na Kazimierzu często odwiedzałam Plac Nowy, gdzie zawsze w niedzielę odbywał się trag staroci i rękodzieła. Lokalni sprzedawcy ustawiali się dosyć gęsto wokół tak zwanego okrąglaka, gdzie można kupić popularne krakowskie zapiekanki. Na Okrąglak przyjeżdżałam średnio, żeby nie skłamać raz w miesiącu i zawsze przy okazji piwka ze znajomymi kupowało się tu zapiekankę. Dla niektórych nic specjalnego, a dla mnie uczta dla podniebienia. Koszt zapiekanki waha się od 10 do 18 złotych. Różnorodność składników, do wyboru do koloru. Osobiście uwielbiam i zawsze pokazuje to miejsce nowo przybyłym.

Ciekawym wydarzeniem, która od wielu lat ma tu miejsce jest Festiwal Kultury Żydowskiej, jeden z największym i najstarszych tego typu wydarzeń na świecie. Polecam skorzystać, jeżeli macie ku temu okazję.
Po Kazimierzu chodziłam często, ale zawsze potrafiłam się zgubić. Każdy z pewnością znajdzie tu coś ciekawego w swoim mniemaniu.

Moim ulubionym barem na Kazimierzu, nie tylko ze względu na niską cenę za 0,5 piwa (6 zł), ale i też na muzykę lat 80tych i 90tych jest bar „Komisariat”. Wystrój lokalu może odstraszać – popisane ściany, pełne różnych fotografii ludzi rzekomo skazanych na karę więzienia, ale atmosfera jest tu zawsze miła i do każdego piwa dostaje się darmową mini przekąskę.

Z miejsc, w których można wypić piwko, posiedzieć w gronie znajomych to „Forum Przestrzenie”. Klubokawiarnia powstała w budynku dawnego hotelu „Forum”, który jest bardzo ciekawym pod względem architektonicznie budynkiem. Można wrzucić tu coś na ząb. W okresie letnim wybór jest większy ponieważ są tu rozstawione dodatkowe food trucki. Lubię to miejsce za to, że można wygodnie usiąść na leżaczku plażowym, pić piwerko i patrzeć na Wawel, znajdujący się tuz nieopodal, po przeciwnej stronie Wisły. Odbywają się tu również różne koncerty, dyskoteki i tym podobne.

 

Krakowskie Błonia

Nie mogę nie wspomnieć o krakowskich Błoniach. Przez niektórych nazywane żartobliwie dużym trawnikiem, jest tak naprawdę parkiem miejskim, w postaci łąki. Trawnik nie trawnik, ale posiedzieć tutaj z pewnością można. Miejsca na pewno nie zbraknie. Co jeszcze można tu porobić? Na przykład pograć w badmintona, wyjść na spacer z pieskiem, pobiegać dokoła Błoni, pojeździć na rolkach, na rowerze, zrobić sobie spacer, poczytać książkę na trawie. Po prawej stronie od Błoni jest ciekawy Park Jordana. Można tam znaleźć kilka atrakcji takich jak mały staw, plac zabaw dla dzieci, skate park, obiekt gastronomiczny, gdzie można wypić kawkę. Jest tez tam górka do jazdy na sankach zimą.

 

Główny Rynek w Krakowie

Główny Rynek w Krakowie zawsze pełen ludzi. Piękny kościół Mariacki, który dla mnie był zawsze punktem orientacyjnym pomiędzy rynkiem, a licznymi uliczkami odchodzącymi od rynku. Ceny w restauracjach, które się tu znajdują często są wysokie, ale oczywiście pod trustów. W bocznych uliczkach jest pełno barów, gdzie można coś zjeść bez obawy o swój portfel.

Charakterystycznym budynkiem na Rynku Głównym są oczywiście Sukiennice. Piękne zabytkowe Sukiennice dziś są miejscem handlu głównie biżuterii z bursztynem, pamiątek i tym podobnych. Szczerze to nigdy się im za bardzo nie przyglądałam.

 

Muzeum Historycznego Miasta Krakowa

W podziemiach rynku w 2010 roku zostało otwarte Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Wejście do muzeum znajduje się właśnie w Sukiennicach. Ciekawa piramida łudząco przypominająca miniaturę piramidy z muzeum w Luwrze jest częścią podziemnego muzeum. Podobało mi się wizyta w muzeum.

Ceny biletów do muzeum:

BILET CENA
Bilet normalny 21 zł
Bilet ulgowy 18 zł
Bilet rodzinny 42.00 zł

Kościół Św. Józefa

Zanim skończę muszę także wspomnieć przepiękny gotycki kościół, który mijałam przez rok w drodze do pracy. Kościół Św. Józefa to zjawiskowa budowla przypominająca zamek Walta Disneya i znajduje się na Rynku Podgórskim w dzielnicy Podgórze.

O Krakowie mogłabym mówić wiele i długo, bo podczas pisania przychodzą mi na myśl kolejne miejsca, które nie były tak oczywiste na samym początku. Ale pisząc ten tekst nie chce nikogo zanudzać (aż tak) i skupiłam się na najważniejszych dla mnie miejscach, z którymi kojarzę dobre wspomnienia.

Jedno jest pewne, w Krakowie zostawiłam swoje serce i mam nadzieję, że jeszcze uda mi się tam pomieszkać. Poznałam tam wielu wspaniałych ludzi, których przy okazji pozdrawiam !!!!

EWELINA