Nepal większości z nas kojarzy się z Himalajami oraz najwyższą górą świata Mount Everest — góry zajmują ponad 80% powierzchni kraju. W tym wpisie postaram się pokazać, że warto się tam wybrać nie tylko na treking.

Nie wiem czemu na swoja pierwszą samodzielną podróż poza Europę wybrałem Nepal. Było dużo obaw, czy dam sobie radę i jak to wszystko będzie wyglądało na miejscu. Sporo czytałem na forach i przyznam szczerze, że kiedy jechałem taksówką z lotniska, widząc ten cały miszmasz na własne oczy, miałem uśmiech na twarzy. Rozkopane drogi, poodkrywane studzienki kanalizacyjne, kopcące ciężarówki TATA, krowy śpiące na środku jezdni, nieustannie trąbiący kierowcy i zero przepisów drogowych.

Stolica kraju Katmandu

Katmandu jest stolicą kraju —  starą, piękną ale również bardzo zakurzoną. Jeśli z miasta nie przepędzi Was uliczny hałas i kurz możecie poznać je z całkiem innej — moim zdaniem lepszej strony.

Wiele pięknych świątyń oraz stup zostało uszkodzonych lub całkowicie runęło w gruzach podczas trzęsienia ziemi w 2015 roku. Obecnie można zobaczyć tylko część ich świetności.

Stupa  – najprostszy typ sakralnej budowli buddyjskiej,  pełniącej funkcję relikwiarza.

 

Co można zobaczyć w Katmandu?

Kathmandu Durbar Square

Kathmandu Durbar Square jest jednym z trzech Placów Durbar (pałac królewski) w Dolinie Katmandu. Kilka budynków na placu zawaliło się w wyniku wspomnianego trzęsienia ziemi.

Gardens of Dreams

Ogród marzeń powstał na początku 1920 roku. Uznawany był za jeden z najbardziej wyrafinowanych prywatnych ogrodów tamtych czasów. Po śmierci patrona Kaisera Sumshera ogród był zaniedbywany przez dziesięciolecia. W 2007 roku, po kilkuletniej renowacji otwarto go dla zwiedzających. W zreformowanym stanie stanowi oazę ciszy i spokoju w miejskim zgiełku Katmandu. W ogrodzie można uciec od ciągłego hałasu i kurzu.

Patan — Miasto Piękna

W okolicy Katmandu znajdują się miasta Patan oraz Bhaktapur – tworzą one aglomerację liczącą powyżej miliona mieszkańców.

Patan jest trzecim co do wielkości miastem kraju. Główną atrakcją miasta jest Patan Durbar Square. Jest to bardzo klimatyczne miejsce z licznymi świątyniami. Dwu i pół godzinny spacer po Durbar Squere i okolicznych uliczkach wystarczył mi, żeby zobaczyć ważniejsze punkty i kapliczki ukryte w podwórkach. Jeśli ktoś ma ochotę może spędzić tam cały dzień, a i tak pewnie nie zobaczy wszystkiego.

Pashupatinath

Hinduistyczna świątynia Pashupatinath w Katmandu uważana jest za najświętszą świątynię Śiwy. Tylko wyznawcy hinduizmu mogą wejść do świątyni. Odwiedzający to miejsce mogą patrzeć na ceremonie pogrzebowe z drugiego brzegu rzeki Bagmati — zresztą nie chciałbym przebywać wśród płaczącej rodziny zmarłych. Czułem się lepiej trzymając na dystans, po drugiej stronie rzeki. Wielu ludzi narzeka na swąd palonych ciał. Tego dnia najwidoczniej wiatr wszystko wywiewał, bo czułem tylko zapach palonego drewna.

Ciałopalenia dogląda przeważnie jedna osoba, która na koniec spycha prochy do rzeki.

Kompleks Swayambhunath

Swayambhunath jest jednym z najstarszych miejsc kultu religijnego w Nepalu. Świątynia jest ważnym miejscem dla buddystów wielu szkół, jak również dla Hindusów. Kompleks składa się ze stupy oraz różnych świątyń. Tybetański klasztor, muzeum i biblioteka są nowszymi dodatkami. Stupa ma namalowane oczy i brwi Buddy.

Jest to dobry punkt widokowy, z którego można podziwiać Katmandu – o ile smog nie jest zbyt duży. Spędziłem tam dwie godziny, później pieszo wróciłem na Thamel.

Lumbini

Pozostając w tematyce religijnej przenieśmy się do Lumbini, czyli miejsca narodzin Buddy. Jest to jedno z czterech świętych miejsc buddyzmu.

Lumbini jest licznie odwiedzane przez pielgrzymów oraz turystów. Znajdują się tam liczne świątynie. Większość z nich jest bogato zdobiona. W jeden pełny dzień nie udało mi się zobaczyć wszystkich świątyń.

Wybierając się do Lumbini trzeba uważać na komary oraz żebraków. Jedni jak i drudzy są bardzo irytujący i natarczywi. Pierwsi pragną naszej krwi, drudzy naszych pieniędzy.

Pokhara

Pokhara jest drugim co do wielkości miastem Nepalu — które bardzo chętnie odwiedzają przyjezdni. Główne atrakcje to wodospad Devi, punkty widokowe Kanhu Danda i Sarangot oraz jezioro Phewa Tal, nad którym wieczorem można odpocząć z zimnym Everestem (Nepalskie piwo).

Pokhara znana jest również z bardzo dobrych warunków dla paralotniarzy. Nawet osoba bez żadnego doświadczenia może polatać paralotnią nad jeziorem. Wystarczy zgłosić się do jednej z agencji (są praktycznie na każdym rogu), a już następnego dnia, przy dobrych wiatrach wzniesiecie się w przestworza z doświadczonym pilotem. Powiem Wam, że lot paralotnią w tandemie zmienił całkowicie moje życie. Do tego stopnia, że zrobiłem licencję pilota paralotni.

Inną aktywnością, którą można tam zrobić jest spływ kajakowy. Spływ można wykupić w Pokhara jak i w Katmandu. Osobom bez doświadczenia sugeruje dwa razy zastanowić się nad tą atrakcją. Nepalskie górskie rzeki różnią się od naszych spokojnych rzek. Podczas spływu woda nauczyła mnie pokory – raz wpadłem w niezły kocioł. Dostałem konkretną lekcję i zapamiętam ją do końca życia.

Trekking wokół Annapurny  (Annapurna Circuit)

Miasto z uwagi na bliskość masywu Annapurny jest również popularną bazą wypadową na treking.

Treking wokół Annapurny jest najpopularniejszy w Nepalu. Większość decyduje się na wariant 2 tygodniowy. Przejście jednego z dłuższych szlaków zajmuje ok. 21 dni (przy dobrych warunkach pogodowych). Najwyższym punktem na trasie jest przełęcz Thorung La 5416 m n.p.m..

Niestety podróżując po Nepalu nie miałem tyle wolnego czasu, więc pokusiłem się na 3 dniowy treking na Poon Hill – 3210 m n.p.m.. Nie jest to wymagający szlak, ale dla kogoś takiego jak ja, kto nie chodził za wiele po górach, dał w kość.

Mimo, że Nepal to w większości góry, każdy znajdzie tam coś dla siebie. Aktywni mogą wybierać między trekingiem w najwyższych górach świata, poprzez paralotnię, na kajakowaniu i raftingu kończąc. Mniej aktywni, ale równie ciekawi świata mają do dyspozycji eksplorację ciekawej kultury i wierzeń, a wszystko okraszone porządnym Dal bhatem :).

Szczegółowe informacje na temat kilkutygodniowej podróży autora po Nepalu znajdziecie bezpośrednio w serii wpisów na jego blogu: Smaczne Podróże.